Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 kwietnia 2020

Wspomnienia z wakacji: 24h w Skandynawii (cz. 2/2- Dania)

Kontynuacja 24-godzinnej wycieczki do Skandynawii. Na poprzednią część relacji zapraszam tutaj.

lato 2015 🌞 🚌 🚲

Po przemierzeniu mostu nad Sundem, znajdujemy się w Kopenhadze. Są godziny wczesno-popołudniowe. Poziom naszego entuzjazmu wzrósł do maksimum. Nasz autokar zatrzymuje się w pobliżu najstarszej duńskiej giełdy Børsen. Architektura budynku zrobiła na nas wrażenie. Budowla jest znana ze wieży w kształcie czterech smoczych ogonów skręconych razem.

Børsen

sobota, 30 listopada 2019

Ryga- ceny, informacje praktyczne, co kupiłam, podsumowanie wyjazdu

W dzisiejszym wpisie chciałabym podzielić się z Wami cenami i informacjami praktycznymi, które być może będą pomocne jeśli będziecie planować wyjazd do Rygi na własną rękę. Dodatkowo pokażę co udało mi się kupić w tym pięknym mieście i podsumuję wyjazd. Zapraszam do lektury!
[poniższe ceny i informacje podaję na sierpień 2019, mogą ulec zmianie w innych miesiącach i latach]

WALUTA

Na Łotwie obowiązującą walutą jest euro, podobnie jak w większości krajów UE. My kupowałyśmy walutę po kursie: 1euro = ok.4,32zł, który był dosyć wysoki w sierpniu 2019r. 


JĘZYK

Ojczystym językiem Łotwy jest j. łotewski, ale rzadko go słyszymy na ulicach. Bardzo dużo mieszkańców mówi w języku rosyjskim (znając ten język bez problemu dogadacie się w Rydze), a także w j. angielskim. My porozumiewałyśmy się głównie tymi dwoma językami. Oznaczenia na ulicach, różne tabliczki informacyjne przeważnie występują w tych trzech językach.

 

DOJAZD

 

sobota, 9 listopada 2019

Ryga dzień 3: Moskiewskie Przedmieście, hale targowe, spacer nad Dźwiną i powrót do domu

Kontynuacja poprzednich wpisów o Rydze. Jeżeli jeszcze ich nie czytaliście to zapraszam:

 Sierpień 2019⛅🌁⛆

Ostatni dzień zwiedzania stolicy Łotwy. Rano pakujemy swoje rzeczy i wymeldowujemy się z naszego mieszkania. Powoli dociera do nas smutny fakt, że to koniec naszej wakacyjnej przygody. W pierwszej kolejności postanawiamy zostawić bagaże na dworcu kolejowym, przepakowujemy plecaki i wyruszamy na miasto, żeby zobaczyć najwięcej jak to możliwe.

W dzisiejszym dniu wybieramy się na Moskiewskie Przedmieście (Maskavas priekšpilsēta). Przed wyjazdem czytałam, że jest to najbardziej niebezpieczna dzielnica Rygi po zmroku. My w sumie mieszkałyśmy w niej, ale wracałyśmy na mieszkanie przed zachodem słońca i nie zapuszczałyśmy się w głąb dzielnicy. Pierwszą "atrakcją", która znajduje się na tym obszarze jest Łotewska Akademia Nauk, która na pewno kojarzy się Polakom tylko z jednym: Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Słusznie!

Budynek Łotewskiej Akademii Nauk

środa, 30 października 2019

Ryga dzień 2 (cz.2): Gildie, Dom Kotów, Three Wall Street i Sherlock Holmes

Dzisiaj kontynuacja zwiedzania Rygi drugiego dnia. Część pierwszą znajdziecie tutaj.
----------------------------------------------------------------------------------------

Po odwiedzeniu kamienic Trzej Bracia idziemy do najbliższego McDonald'sa, żeby napić się czegoś ciepłego, a następnie przenosimy się na Plac Livu (Līvu laukums), przy którym stoją kolorowe kamieniczki, w których mieszczą się lokale gastronomiczne. W sezonie turystycznym plac, który jest terenem targowym, wypełnia się bardzo klimatycznymi restauracjami. Moją uwagę szczególnie zwróciła ta w stylu pin-up. Zimą na tym terenie odbywają się kiermasze świąteczne.

Wnętrze jednej z restauracji na Placu Livu
Kolorowe kamieniczki przy Placu Livu


czwartek, 24 października 2019

Ryga dzień 2 (cz.1): Kościół św. Piotra, rewelacyjny widok na miasto i Trzej Bracia

Sierpień 2019 🌞

Początek kolejnego dnia naszej podróży. Dzisiaj planujemy zobaczyć Stare Miasto w Rydze, które zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Jest to najważniejsza część miasta i nie wyobrażam sobie, żeby być w Rydze i ją ominąć.

Po pół godzinnej drodze jesteśmy już na Starówce. Idziemy wąskimi uliczkami, przy których wznoszą się majestatyczne kamienice. Pogoda tego dnia zdecydowanie jest po naszej stronie.

Ryskie kamienice

sobota, 12 października 2019

Ryga dzień 1: Art Noveau i ryskie koty😺

Sierpień 2019🌞

Cześć. Dzisiaj opowiem Wam trochę o Rydze, a dokładniej o naszym pierwszym dniu spędzonym w łotewskiej stolicy. Zapraszam do czytania!

Z Wilna o godzinie 7:30 wyjeżdżamy do Rygi autobusem Lux Express. Podróż trwa około 4 godzin. Około południa jesteśmy już na miejscu. Ryga robi na nas dobre pierwsze wrażenie. Przyjeżdżamy na dworzec autobusowy i idziemy w stronę naszego noclegu. Mieszkanie zarezerwowałyśmy przez airbnb, około 1,5km pieszo od dworca .

Po odpoczynku i rozpakowaniu bagaży wyruszamy na miasto. 

Jedna z ryskich kamienic

niedziela, 29 września 2019

Wilno po raz drugi- dzielnica artystów i najpiękniejszy zachód słońca

Sierpień 2019🌇

Nie sądziłam, że wrócę jeszcze kiedyś do Wilna, a już na pewno nie tak szybko. Ostatni raz w stolicy Litwy byłam z mamą 3 lata temu na wycieczce jednodniowej zorganizowanej. Jej koszt był niewielki, a nie miałyśmy doświadczenia w podróżach na własną rękę, więc wydawało się to najlepszą opcją. O moich przemyśleniach i wycieczce pisałam tutaj. Był to bardzo nieudany wyjazd, a moja opinia o Wilnie była średnia. Aż do sierpnia tego roku. 

Głównym celem naszej tegorocznej, wakacyjnej podróży była Ryga-łotewska stolica. Mimo że do Rygi jedzie bezpośredni autobus, to z mamą decydujemy się na krótką wizytę w Wilnie, żeby odwiedzić miejsca, które były dla nas wcześniej niedostępne przez tempo wycieczki. Na miejsce docieramy autobusem firmy Ecolines z Suwałk.

Nasz autobus na trasie Suwałki-Wilno

środa, 14 sierpnia 2019

Lwów- aktualne ceny, informacje praktyczne, co kupiłam, podsumowanie wyjazdu

W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla Was niezbędnik- czyli wszystko co musicie wiedzieć przed przyjazdem do Lwowa. Wpis będzie podzielony na kategorie, więc jeśli nie jesteście jakąś zainteresowani to przewińcie dalej :) Najpierw opowiem trochę o informacjach praktycznych i tegorocznych cenach, a następnie pokażę co zakupiłyśmy we Lwowie. Na koniec krótkie podsumowanie ile kosztował nas cały wyjazd i ogólne wrażenia. Wielokrotnie pisałam, że na Ukrainie nie jest wcale tak bardzo tanio, więc dzisiaj przekonacie się, że to rzeczywiście prawda.

Kubek z herbatą w dłoń i zapraszam do czytania :)

WALUTA

Na Ukrainie walutą są hrywny. W przeliczeniu: 100 hrywien dostaniemy za ok. 15zł, czyli 1UAH to ok. 0,15zł. Ten przelicznik będę stosować w dzisiejszym wpisie. My większość pieniędzy wymieniałyśmy w kantorach w centrum Lwowa (ceny wszędzie były porównywalne) i trochę też w Przemyślu obok dworca kolejowego, gdzie było odrobinę drożej. Po uśrednieniu wyszło 0,15zł za hrywnę. To prawda, że nie warto wymieniać wszystkich pieniędzy w Polsce, bo na Ukrainie jest nieco korzystniejszy kurs walutowy.

Ukraińskie hrywny

środa, 7 sierpnia 2019

Zwiedzamy Lwów: dzień 4 (Kościół Bernardynów, Kaplica Boimów, Apteka Mikolascha, Pałac Potockich i powrót)

Cześć!
Dzisiaj na blogu relacja z już ostatniego dnia naszej wycieczki do Lwowa. Jeśli jeszcze nie znudziły Wam się zdjęcia i historia tego miasta to zapraszam serdecznie do części 4. 
Pozostałe części tutaj: cz.1 , cz.2 , cz.3.
--------------------------------------------------------------------------------------------

Wycieczka do Lwowa dzień czwarty, czyli dzień powrotu. Z samego rana pakujemy plecaki i wyruszamy do centrum. Pierwszy obiekt, który chcemy zobaczyć tego dnia to Kaplica Boimów. Docieramy pod nią już po godzinie otwarcia, ale na miejscu okazuje się być zamknięta. Nie było też żadnej informacji. Po odwiedzeniu informacji turystycznej i pytaniu się różnych osób powoli tracimy nadzieję na wejście do środka. W końcu jednak przychodzi Pani, która otwiera kaplicę, kupujemy bilety i wchodzimy do środka.

Kaplica rodziny Boimów ( Каплиця Боїмів), sąsiadująca z Bazyliką Archikatedralną, jest jednym z najbardziej imponujących budynków w historycznym centrum Lwowa. Niepowtarzalny kamienny wystrój i dzieła sztuki zdobiące kaplicę stały się prawdziwym arcydziełem architektury. Kaplica kiedyś należała do lwowskiej rodziny kupieckiej Boimów.

Fasada Kaplicy Boimów
Krasnal Życzliwek, który stoi obok Kaplicy Boimów, przybył tutaj prosto z Wrocławia :D

czwartek, 1 sierpnia 2019

Zwiedzamy Lwów: dzień 3 (Cmentarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich, Rynek, włoskie podwórko i inne)

Zapraszam na kolejną część relacji z naszej wycieczki do Lwowa. Poprzednie części możecie zobaczyć tutaj→cz.1 oraz cz.2.
----------------------------------------------------------------------------------------
Następnego dnia zwiedzanie rozpoczynamy od Cmentarza Łyczakowskiego oraz Cmentarza Orląt Lwowskich. Zanim do nich dotrzemy, pokonujemy dosyć długą drogę pieszo. Miałyśmy w planie zacząć zwiedzanie od Cmentarza Orląt, ale wejście od tamtej strony było zamknięte, co skutkowało tym, że musiałyśmy nadrobić trochę drogi.

Cmentarz Łyczakowski (Личаківський цвинтар) to obowiązkowy punkt do zwiedzania na mapie Lwowa. Jest to najstarsza nekropolia we Lwowie i jedna z najstarszych w Europie. Założono go w 1786r. Pochowanych zostało tam wielu zasłużonych Polaków i Ukraińców. Większość ich grobów znajduje się przy głównej alei dzięki temu łatwiej je znaleźć. Na wielu nagrobkach znajdują się przepiękne rzeźby, wiele z nich wymaga renowacji.

Wchodzimy na cmentarz i kupujemy bilety wstępu+ bilet na fotografowanie aparatem (robienie zdjęć telefonem jest bezpłatne), co mnie ogromnie zaskoczyło. Dodatkowo kupujemy plan cmentarza z zaznaczonymi miejscami pochówku wybitnych osób, które warto odwiedzić.

Grobowiec rodziny Baczewskich, który znajduje się tuż przy wejściu na Cmentarz Łyczakowski

czwartek, 25 lipca 2019

Zwiedzamy Lwów: dzień 2 (Opera, Kopiec Unii, podwórko zagubionych zabawek i inne)

Witajcie w części drugiej wpisów o Lwowie. Dzisiaj zapraszam Was do kontynuacji czytania mojej opowieści o tym mieście. Część pierwszą znajdziecie TUTAJ. Zapraszam do lektury :)
---------------------------------------------------------------------------------------------

Następnego dnia rano wyruszamy spacerem na najbliższy przystanek autobusowy, żeby dostać się pod Operę Lwowską. Niestety na przystanku brak jakiegokolwiek rozkładu jazdy, z mieszkańcami trudno się dogadać, a tramwaje jeżdżą według tras innych niż przeczytałyśmy w internecie. Ostatecznie podejmujemy decyzję o przejściu pieszo, co zajmuje nam trochę czasu. Robimy kilka zdjęć pod gmachem opery. 

Gmach Opery Lwowskiej (Львівський національний академічний) jest swego rodzaju wizytówką miasta. Zbudowany został w z wykorzystaniem form i szczegółów architektury barokowej i renesansowej. Jest to jedno z miejsc, gdzie spotkamy największą liczbę turystów. Często nazywana jest także Teatrem Wielkim.

Pod Operą Lwowską
Mając banknot 20UAH ciężko by było nie skorzystać z okazji zrobienia takiego zdjęcia ;)

czwartek, 18 lipca 2019

Zwiedzamy Lwów: dzień 1 (przyjazd, Katedra św. Jura, pomnik plecaka i inne)

Witajcie! Wakacje w pełni, coraz więcej czasu na podróże i pisanie bloga, więc postanowiłam się zmobilizować i dodać wpis na temat mojej ostatniej wycieczki do Lwowa na Ukrainę.

Zacznę od tego skąd taki kierunek? Lwów leży dosyć niedaleko polskiej granicy, ceny tam są korzystne dla przeciętnego obywatela Polski. Nigdy nie byłam jeszcze na Ukrainie, a od dłuższego czasu chciałam odwiedzić ten kraj, więc tegoroczne wakacje były świetną okazją.

Do Lwowa wybrałam się z mamą na 4-dniową wycieczkę, którą same sobie zorganizowałyśmy. Zaczęłyśmy planować kilka dni wcześniej, ale wiedziałyśmy już, które miejsca we Lwowie chciałybyśmy zwiedzić. Mieszkanie wynajęłyśmy poprzez portal airbnb dwa dni przed wyjazdem, a  bilety na pociąg kupiłyśmy tylko dzień wcześniej, ponieważ był to środek tygodnia i nic nie wskazywało na tłumy.


Przed południem wyjeżdżamy ze stacji kolejowej Łańcut i do Przemyśla dojeżdżamy po około godzinie. Następnie mamy przesiadkę w Przemyślu Głównym na pociąg do Kijowa, który zatrzymuje się we Lwowie. W Przemyślu wymieniamy trochę waluty na hrywny ukraińskie.

Zabytkowy dworzec kolejowy w Przemyślu Głównym
Wnętrze neobarokowego dworca kolejowego w Przemyślu

wtorek, 8 stycznia 2019

Budapeszt- ceny, informacje praktyczne i podsumowanie wyjazdu

Witajcie w Nowym Roku i ostatnim wpisie dotyczącym Budapesztu. Dzisiaj opowiem trochę o cenach na Węgrzech oraz przedstawię kilka informacji praktycznych, które mogą się Wam przydać przy samodzielnej organizacji wycieczki do Budapesztu. Na koniec podsumuję wyjazd i pokażę co udało mi się kupić. 

WALUTA

Na Węgrzech walutą są forinty, za 100 forintów zapłaciłyśmy w kantorze średnio 1,4zł. Ciężko się przestawić na tak duże nominały występujące na banknotach.

Węgierskie forinty

piątek, 28 grudnia 2018

Budapeszt na własną rękę- dzień 2

Ciąg dalszy naszej wycieczki do Budapesztu.

Wstajemy rano i zbieramy się do wyjścia. Idziemy do pobliskiej stacji metra M4 i jedziemy z dwoma przesiadkami na Deak Ferenc ter, skąd po długich poszukiwaniach przystanku wsiadamy do autobusu nr 16, który jedzie na Wzgórze Zamkowe od strony Baszty Rybackiej, do której chcemy dotrzeć. Dodam tylko, że my kupiłyśmy bilet 24-godzinny na wszystkie środki komunikacji miejskiej (więcej o tym w osobnym wpisie).

Kamienica przy Deak Ferenc ter.
Mapa Wzgórza Zamkowego

sobota, 22 grudnia 2018

Budapeszt na własną rękę- dzień 1

Witajcie w ostatnim przedświątecznym wpisie. Opowiem o grudniowej wycieczce do Budapesztu, gdzie pojechałam razem z mamą. Wyjazd zorganizowałyśmy same, a zwiedzanie trwało 2 pełne dni. 

Dlaczego Budapeszt? Głównym powodem była chęć zobaczenia zagranicznego jarmarku świątecznego, a przy okazji zwiedzanie miasta. Na Węgrzech nigdy nie byłam, więc to była świetna okazja, żeby wybrać Budapeszt. Wyjazd do stolicy Węgier chodził mi po głowie od dłuższego czasu, więc co jakiś czas sprawdzałam ofertę Flixbusa, gdzie można znaleźć tanie bilety autobusowe. Bilety kupiłam miesiąc wcześniej w dosyć niskich cenach. Z rezerwacją za bilet w jedną stronę dla jednej osoby z Krakowa, zapłaciłyśmy średnio 44zł. Nie jest to zbyt wygórowana cena jak na prawie 7 godzin jazdy. 

1 dzień: 22:50 wyjazd z Krakowa, 2 dzień: przyjazd do Budapesztu 4:50+ całodzienne zwiedzanie, 3 dzień: zwiedzanie i wyjazd z Budapesztu o 23:30, 4 dzień; przyjazd do Krakowa około 6:30 rano.

W pierwszą stronę wsiadałyśmy na Krakowskim Dworcu Autobusowym, a wysiadałyśmy przy początkowej stacji metra Mexikoi ut. W drugą stronę wsiadałyśmy na dworcu Budapeszt Nepliget i przyjechałyśmy na Krakowski Dworzec Autobusowy.

Jeżeli chodzi o nocleg to miesiąc wcześniej znalazłam fajną ofertę na stronie airbnb, gdzie można wynajmować mieszkania/pokoje na całym świecie. Post o cenach w Budapeszcie i informacjach praktycznych pojawi się na blogu po nowym roku. Żeby Was więcej nie zanudzać to przechodzę do zwiedzania.

Fontanna w Parku Pamięci w Budapeszcie


czwartek, 13 grudnia 2018

Odwiedziłam Jarmarki Świąteczne w Budapeszcie

Kilka dni temu wróciłam z wycieczki do stolicy Węgier. Dlatego w najbliższym miesiącu chciałabym podzielić się z Wami wspomnieniami, zdjęciami z wycieczki do Budapesztu. O tym co zwiedziłam, gdzie mieszkałam i co kupiłam dowiecie się w ciągu najbliższych tygodni. 

Dzisiaj chcę opowiedzieć trochę o Jarmarkach Świątecznych, które były głównym celem wycieczki mojej i mojej mamy. To była moja pierwsza wizyta na Węgrzech, więc oprócz jarmarków chciałam pozwiedzać miasto (o tym w kolejnych wpisach). A więc wzięłyśmy udział w jarmarkach na Placu Vorosmarty (Vorosmarty Ter) oraz na Placu św. Stefana (Szent István Ter). Pod względem wielkości są one do siebie podobne, jeżeli chodzi o stoiska to nieznacznie się różnią. Okres, w którym odbywają się takie jarmarki to koniec listopada do końca grudnia, a stoiska są zamykane około godziny 20-21.

Jarmark na Placu św. Stefana



poniedziałek, 23 lipca 2018

Wiedeń- informacje praktyczne, podsumowanie wyjazdu, ceny, zakupy

Nadszedł czas na podsumowanie naszego wyjazdu do Wiednia. Najpierw kilka słów o samym wyjeździe, następnie podzielę się informacjami praktycznymi dotyczącymi noclegu, dojazdu, komunikacji miejskiej itp., a na końcu wpisu pokażę co kupiłam podczas wycieczki.

Zacznę od tego skąd w ogóle wziął się pomysł na wyjazd do Wiednia. Wiedeń to miasto, w którym jeszcze nie byłyśmy, a już od dawna myślałyśmy, żeby go zwiedzić tylko nie było okazji. Nadarzyła się ona dopiero w styczniu tego roku, kiedy na facebooku pojawiła się reklama strony, na której można było wyszukiwać różne połączenia autobusowe w Europie. Nie pamiętam już jak nazywała się ta strona, w każdym razie wpisałam przykładowe połączenie z Krakowa do Wiednia na 2 miesiące do przodu i było kilka różnych terminów z tanimi biletami na Polskiego Busa. Kiedy zobaczyłam te bilety, zaczęłam przeglądać stronę www.airbnb.pl, gdzie można wynajmować mieszkania na całym świecie. Pierwsze mieszkanie jakie znalazłam to był strzał w 10! Zadzwoniłam do mamy bardzo podekscytowana i powiedziałam jej o planie wycieczki. Wieczorem kupiłyśmy bilety i rozpoczęłyśmy planowanie.

Wycieczka trwała 3 dni:
-1 dzień: wyjazd z Krakowa około godziny 22
-2 dzień: przyjazd około godziny 5 rano i całodzienne zwiedzanie miasta
-3 dzień: rano zwiedzanie miasta, a około 13:30 wyjazd z Wiednia i powrót około 21

Jak się przygotowywałyśmy do takiej wycieczki? Czytałyśmy przewodniki, blogi o Wiedniu, czyli co można ciekawego zobaczyć w stolicy Austrii i zaznaczałyśmy wszystko co chcemy odwiedzić na mapie google. Kiedy wyjazd się zbliżał, wydrukowałyśmy szczegółowe mapki z google z zaznaczonymi obiektami. Następnie zaplanowałyśmy którędy pójdziemy. Przed wyjazdem pozapisywałyśmy też kierunki, linie metra, którymi dojedziemy do poszczególnych części miasta, co nam bardzo ułatwiło podróż, ponieważ nie musiałyśmy się zastanawiać nad tym na miejscu. Dodatkowo warto wiedzieć gdzie w centrum znajduje się informacja turystyczna, żeby do niej zajrzeć.

sobota, 21 lipca 2018

Zwiedzamy Wiedeń: Pałac Schonbrunn, powrót (dzień 2)

Na blogu ostatni już dzień naszego pobytu w Wiedniu. Tym razem w planach miałyśmy odwiedzenie Pałacu Schonbrunn oraz Glorietty, z której rozpościera się widok na całe miasto. Zapraszam do czytania!

marzec 2018
Wstajemy wcześnie rano, pakujemy plecaki, wymeldowujemy się z mieszkania i kontynuujemy zwiedzanie. Od Schonbrunn dzielą nas 2-3 przystanki tramwajowe. Jedziemy więc tramwajem do przystanku mieszczącego się przy Auer-Welsbach-Park i stamtąd kierujemy się w stronę Pałacu Schonbrunn. Już z daleka widać ten ogromny barokowy obiekt. Dawniej był letnią rezydencją Habsburgów.  Mieszkała w nim kiedyś m.in. Maria Teresa czy cesarzowa Elżbieta (Sissi). Będąc w Schonbrunn turyści mają do dyspozycji zwiedzanie pałacu, a także mogą wejść do ogrodów, oranżerii czy labiryntu. Dla chętnych, za opłatą jest też możliwość wyjścia na taras widokowy na Gloriecie. Można także kupić jeden bilet, który uprawnia do zwiedzania wszystkich obiektów (tutaj więcej informacji o biletach). My nie zakupiłyśmy żadnego z nich, ponieważ w ogrodach nie było jeszcze żadnych kwiatów, a pogoda się pogarszała. Nie przepadam za zwiedzaniem pałaców, ale uwielbiam architekturę, dlatego postanowiłyśmy odwiedzić to miejsce. Chciałabym tam kiedyś pojechać latem, ogrody muszą wtedy wyglądać przepięknie. W marcu pod Schonbrunn trwały przygotowania do jarmarku wielkanocnego.

 Wokół Pałacu Schonbrunn

czwartek, 19 lipca 2018

Zwiedzamy Wiedeń: wokół Ringu i Dom Hundertwassera (dzień 1)

Na kolejną część relacji z Wiednia musieliście trochę poczekać. Niestety w ostatnich miesiącach miałam bardzo dużo nauki na studiach, do tego doszło jeszcze pisanie pracy dyplomowej no i sesja. W najbliższym czasie postaram się nadrobić całość relacji z Wiednia,a  także kilka mniejszych wydarzeń, wycieczek, które udało mi się zrealizować.

Relacja z Wiednia ciąg dalszy...


marzec 2018
Po opuszczeniu McDonalds'a skierowałyśmy się w stronę Placu Marii Teresy (Maria-Theresien Platz), przy którym znajdują się 2 wiedeńskie muzea: Muzeum Historii Naturalnej (Naturhistorisches Museum) oraz Muzeum Historii Sztuki (Kunsthistorisches Museum). Przy tym pierwszym znajduje się pomnik/figura słonia. Muzea te stoją na przeciw siebie, wyglądają jak lustrzane odbicie. Pomiędzy nimi znajduje się pomnik Marii Teresy. W trakcie pobytu w tym miejscu odbywamy rozmowę z parą Amerykanów o Polsce, Wiedniu. 

 Muzeum Historii Sztuki

Figura słonia pod budynkiem Muzeum Historii Naturalnej
 

czwartek, 10 maja 2018

Zwiedzamy Wiedeń: wokół Ringu i Belweder (dzień 1)

Cześć :)

Bardzo się cieszę, ze mogę podzielić się z Wami moją wycieczką do Wiednia.
Moja wizyta w stolicy Austrii trwała 2 dni, było to w połowie marca. Wiedeń chciałam zwiedzić zawsze, ale jakoś nie było okazji. W styczniu pojawiły się tanie bilety na stronie internetowej Polskiego Busa (teraz to już Flixbus), więc postanowiłam skorzystać z tej promocji i kupiłam 2 bilety dla siebie i mamy na marzec. Informacje praktyczne, ceny itp. pojawią się w osobnym wpisie.

Wyjechałyśmy autobusem z Krakowa we wtorek około godziny 22, a następnego dnia przed godziną 5 byłyśmy na dworcu głównym w Wiedniu (Hauptbahnhof). Rano wszystko było zamknięte i było zimno, dlatego poczekałyśmy godzinę na dworcu. Kupiłyśmy tam bilety 24-godzinne na wszystkie środki transportu, a o godzinie 6 poszłyśmy na herbatę do McDonalda. 

 Dworzec kolejowy w Wiedniu