Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 grudnia 2020

Roztocze 2020: Zwierzyniec- perła w sercu Roztocza

wrzesień 2020🌞

Kościół "na wyspie"

Dalsza część relacji z Roztocza. W dzisiejszym wpisie pokażę, co fajnego można zobaczyć i zwiedzić w tym niewielkim mieście w samym sercu Roztocza. W Zwierzyńcu jest siedziba Roztoczańskiego Parku Narodowego i tu też rozpoczyna się  wiele szlaków turystycznych. Oprócz tego jest miejscem, gdzie można odpocząć w ciszy, na łonie natury, ale też odwiedzić wiele wspaniałych atrakcji. Nie jest to bardzo popularny kierunek turystyczny, dlatego tym bardziej polecam się tam wybrać. Na końcu wpisu będą informacje praktyczne. Zapraszam do lektury!

 

piątek, 6 listopada 2020

Roztocze 2020: Co warto zobaczyć w Szczebrzeszynie?

Niebieski szlak prowadzący do wąwozu

Kontynuacja relacji z wrześniowego wyjazdu na Roztocze. Drugiego dnia wyjazdu docieramy do Szczebrzeszyna- niewielkiego miasteczka, które jest słynne dzięki Janowi Brzechwie, który w swoim wierszu użył słów "W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie, i Szczebrzeszyn z tego słynie.", które stały się polskim łamańcem językowym. Będąc na Roztoczu nie mogłyśmy przegapić tego miasteczka. Spędziłyśmy w nim kilka godzin. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, co udało nam się tam zobaczyć to zapraszam do lektury.

środa, 7 sierpnia 2019

Zwiedzamy Lwów: dzień 4 (Kościół Bernardynów, Kaplica Boimów, Apteka Mikolascha, Pałac Potockich i powrót)

Cześć!
Dzisiaj na blogu relacja z już ostatniego dnia naszej wycieczki do Lwowa. Jeśli jeszcze nie znudziły Wam się zdjęcia i historia tego miasta to zapraszam serdecznie do części 4. 
Pozostałe części tutaj: cz.1 , cz.2 , cz.3.
--------------------------------------------------------------------------------------------

Wycieczka do Lwowa dzień czwarty, czyli dzień powrotu. Z samego rana pakujemy plecaki i wyruszamy do centrum. Pierwszy obiekt, który chcemy zobaczyć tego dnia to Kaplica Boimów. Docieramy pod nią już po godzinie otwarcia, ale na miejscu okazuje się być zamknięta. Nie było też żadnej informacji. Po odwiedzeniu informacji turystycznej i pytaniu się różnych osób powoli tracimy nadzieję na wejście do środka. W końcu jednak przychodzi Pani, która otwiera kaplicę, kupujemy bilety i wchodzimy do środka.

Kaplica rodziny Boimów ( Каплиця Боїмів), sąsiadująca z Bazyliką Archikatedralną, jest jednym z najbardziej imponujących budynków w historycznym centrum Lwowa. Niepowtarzalny kamienny wystrój i dzieła sztuki zdobiące kaplicę stały się prawdziwym arcydziełem architektury. Kaplica kiedyś należała do lwowskiej rodziny kupieckiej Boimów.

Fasada Kaplicy Boimów
Krasnal Życzliwek, który stoi obok Kaplicy Boimów, przybył tutaj prosto z Wrocławia :D

czwartek, 1 sierpnia 2019

Zwiedzamy Lwów: dzień 3 (Cmentarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich, Rynek, włoskie podwórko i inne)

Zapraszam na kolejną część relacji z naszej wycieczki do Lwowa. Poprzednie części możecie zobaczyć tutaj→cz.1 oraz cz.2.
----------------------------------------------------------------------------------------
Następnego dnia zwiedzanie rozpoczynamy od Cmentarza Łyczakowskiego oraz Cmentarza Orląt Lwowskich. Zanim do nich dotrzemy, pokonujemy dosyć długą drogę pieszo. Miałyśmy w planie zacząć zwiedzanie od Cmentarza Orląt, ale wejście od tamtej strony było zamknięte, co skutkowało tym, że musiałyśmy nadrobić trochę drogi.

Cmentarz Łyczakowski (Личаківський цвинтар) to obowiązkowy punkt do zwiedzania na mapie Lwowa. Jest to najstarsza nekropolia we Lwowie i jedna z najstarszych w Europie. Założono go w 1786r. Pochowanych zostało tam wielu zasłużonych Polaków i Ukraińców. Większość ich grobów znajduje się przy głównej alei dzięki temu łatwiej je znaleźć. Na wielu nagrobkach znajdują się przepiękne rzeźby, wiele z nich wymaga renowacji.

Wchodzimy na cmentarz i kupujemy bilety wstępu+ bilet na fotografowanie aparatem (robienie zdjęć telefonem jest bezpłatne), co mnie ogromnie zaskoczyło. Dodatkowo kupujemy plan cmentarza z zaznaczonymi miejscami pochówku wybitnych osób, które warto odwiedzić.

Grobowiec rodziny Baczewskich, który znajduje się tuż przy wejściu na Cmentarz Łyczakowski

czwartek, 25 lipca 2019

Zwiedzamy Lwów: dzień 2 (Opera, Kopiec Unii, podwórko zagubionych zabawek i inne)

Witajcie w części drugiej wpisów o Lwowie. Dzisiaj zapraszam Was do kontynuacji czytania mojej opowieści o tym mieście. Część pierwszą znajdziecie TUTAJ. Zapraszam do lektury :)
---------------------------------------------------------------------------------------------

Następnego dnia rano wyruszamy spacerem na najbliższy przystanek autobusowy, żeby dostać się pod Operę Lwowską. Niestety na przystanku brak jakiegokolwiek rozkładu jazdy, z mieszkańcami trudno się dogadać, a tramwaje jeżdżą według tras innych niż przeczytałyśmy w internecie. Ostatecznie podejmujemy decyzję o przejściu pieszo, co zajmuje nam trochę czasu. Robimy kilka zdjęć pod gmachem opery. 

Gmach Opery Lwowskiej (Львівський національний академічний) jest swego rodzaju wizytówką miasta. Zbudowany został w z wykorzystaniem form i szczegółów architektury barokowej i renesansowej. Jest to jedno z miejsc, gdzie spotkamy największą liczbę turystów. Często nazywana jest także Teatrem Wielkim.

Pod Operą Lwowską
Mając banknot 20UAH ciężko by było nie skorzystać z okazji zrobienia takiego zdjęcia ;)

czwartek, 18 lipca 2019

Zwiedzamy Lwów: dzień 1 (przyjazd, Katedra św. Jura, pomnik plecaka i inne)

Witajcie! Wakacje w pełni, coraz więcej czasu na podróże i pisanie bloga, więc postanowiłam się zmobilizować i dodać wpis na temat mojej ostatniej wycieczki do Lwowa na Ukrainę.

Zacznę od tego skąd taki kierunek? Lwów leży dosyć niedaleko polskiej granicy, ceny tam są korzystne dla przeciętnego obywatela Polski. Nigdy nie byłam jeszcze na Ukrainie, a od dłuższego czasu chciałam odwiedzić ten kraj, więc tegoroczne wakacje były świetną okazją.

Do Lwowa wybrałam się z mamą na 4-dniową wycieczkę, którą same sobie zorganizowałyśmy. Zaczęłyśmy planować kilka dni wcześniej, ale wiedziałyśmy już, które miejsca we Lwowie chciałybyśmy zwiedzić. Mieszkanie wynajęłyśmy poprzez portal airbnb dwa dni przed wyjazdem, a  bilety na pociąg kupiłyśmy tylko dzień wcześniej, ponieważ był to środek tygodnia i nic nie wskazywało na tłumy.


Przed południem wyjeżdżamy ze stacji kolejowej Łańcut i do Przemyśla dojeżdżamy po około godzinie. Następnie mamy przesiadkę w Przemyślu Głównym na pociąg do Kijowa, który zatrzymuje się we Lwowie. W Przemyślu wymieniamy trochę waluty na hrywny ukraińskie.

Zabytkowy dworzec kolejowy w Przemyślu Głównym
Wnętrze neobarokowego dworca kolejowego w Przemyślu

wtorek, 23 października 2018

Szlakiem obiektów UNESCO: Zamek Krzyżacki w Malborku

Witajcie w ostatnim już moim wakacyjnym wpisie. Dzisiaj opowiem o Zamku w Malborku, który odwiedziłam podczas wakacji. Znajduje się on na liście światowego dziedzictwa UNESCO, a moim celem jest zobaczenie wszystkich tych obiektów w Polsce. Cieszę się, że mogę dodać go do swojej listy. 

Do Malborka wybrałyśmy się pociągiem z Torunia. Po drodze czekała nas jeszcze przesiadka w Iławie i w sumie po kilku godzinach jazdy dotarłyśmy na miejsce. Malbork znajduje się w województwie pomorskim, około 150km od Torunia.


W mieście Malbork znajduje się Zamek Krzyżacki, położony nad rzeką Nogat, wzniesiony od XIII do połowy XVw. przez zakon krzyżacki. Na początku był siedzibą zwierzchnika domu zakonnego, a następnie siedzibą wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego. Zanim zamek został wpisany na listę UNESCO, był kilkakrotnie rekonstruowany. 

Docieramy na miejsce około godziny 10-11. Pierwsze co widzimy to tłumy w kolejce do kas. Kiedy już zbliżamy się do budynku, gdzie można kupić bilety, to okazuje się, że wewnątrz jest jeszcze większa kolejka. Po jakimś czasie udaje nam się kupić bilety, bierzemy audioprzewodnika i zaczynamy zwiedzanie.

Zwiedzać można indywidualnie z audioprzewodnikiem lub z przewodnikiem i grupą turystów, która idzie na zamek co około 15 minut. Takie zwiedzanie trwa około 3,5godz. i podobno jest wystarczające. My szłyśmy same, a zwiedzanie zajęło nam około 5 godzin, a i tak nie zobaczyłyśmy połowy rzeczy. Jeśli chcecie zwiedzić ten zamek, a nie tylko przebiegnąć się po nim to zarezerwujcie sobie cały dzień na zwiedzanie.

Widok na Zamek Wysoki, po prawej stronie widzimy figurę Madonny z Dzieciątkiem

Mury zamkowe

Zespół zamkowy w Malborku składa się z Zamku Wysokiego, Zamku Średniego oraz z Pałacu Wielkich Mistrzów. My zaczynamy zwiedzanie od Zamku Średniego wraz z Pałacem Wielkich Mistrzów, który znajduje się w obrębie skrzydła zachodniego Zamku Średniego.


Zamek Średni

W Zamku Średnim zobaczyć można m.in. Wielki Refektarz, kuchnię i izbę kuchmistrza, wystawę bursztynu, wystawę broni i uzbrojenia czy też kaplicę św. Batłomieja.

Zamek Średni



Wielki Refektarz- dawniej jadalnia, na ścianach widnieje dawna dekoracja malarska przedstawiająca sceny religijne

Pałac Wielkich Mistrzów

Wzniesiony pod koniec XIVw., najbardziej bogata architektonicznie budowla, kiedyś znajdowały się w nim prywatne pomieszczenia Wielkiego Mistrza, a także prywatna kaplica wielkich mistrzów.
Do dyspozycji zwiedzających udostępnione zostały: kancelaria, Letni i Zimowy Refektarz, sypialnia, kaplica wielkich mistrzów, niska sień i inne.

Zamek Średni, w tle część Pałacu Wielkich Mistrzów
Widok na Pałac Wielkich Mistrzów z okna jednej z zamkowych komnat
Jeden z dokumentów znajdujących się w Kancelarii
Niska sień
Letni Refektarz pełnił funkcję sali audiencyjnej

Nieopodal Wielkiej Izby Mistrzów znajdują się figury czterech wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego. Robimy im zdjęcia i kontynuujemy zwiedzanie, na koniec został nam Zamek Wysoki.

Figury Wielkich Mistrzów

Zamek Wysoki

W godzinach popołudniowych rozpoczynamy zwiedzanie Zamku Wysokiego. Na dziedzińcu momentami jest tak dużo turystów, że ciężko nogę postawić. W drodze do niektórych pomieszczeń trudno się rozminąć z grupami wycieczek. My byłyśmy tam w środku tygodnia i były wielkie tłumy, co utrudniło nam zwiedzanie. Nie wyobrażam sobie jechać tam w weekend :(
Zamek posiada dziedziniec z krużgankami oraz dwie wieże zamkowe (wejście dodatkowo płatne). Można w nim zwiedzać m.in. kapitularz, kuchnię konwentu, kościół zamkowy, spichlerz zakonny.




Kuchnia konwentu

Kuchnia konwentu

Kościół zamkowy pw. NMP

W tym wpisie wspomniałam tylko o kilku pomieszczeniach, ale w rzeczywistości udostępnionych do zwiedzania jest o wiele więcej. Jak pisałam wcześniej, nie udało nam się zobaczyć wszystkiego, pomimo że spędziłyśmy na zamku około 5-6 godzin. Może jeszcze kiedyś uda nam się wybrać tam inną porą roku i dokończyć zwiedzanie.




Na koniec chciałabym wyrazić swoją opinię o Zamku w Malborku. 
Co mi się podobało? Na pewno jestem mile zaskoczona architekturą i ogromem zamku. Zdjęcia nie oddają tego jak wygląda w rzeczywistości. Na zamku jest dużo fajnych zakątków i ukrytych korytarzy, którymi warto się przejść. Podobało mi się też to, że ekspozycja zamkowa nawiązuje do czasów średniowiecza i jest ściśle związana z zamkiem. Na plus jest też, że cena jest względnie niska w porównaniu do tego ile możemy zobaczyć. 
Co mi się nie podobało? Ogromne kolejki do kas. Mogli by pomyśleć nad  rozwiązaniem tego problemu  np. więcej kas, bo jest ich stosunkowo niewiele. Brakuje także tabliczek z oznaczeniami, którędy iść np. na wystawę uzbrojenia. Mogli by też pomyśleć o tabliczkach wewnątrz pomieszczeń. I ostatni największy według mnie minus: sprzedawanie za dużej liczby biletów, powinno się to jakoś ograniczyć, ponieważ momentami nie ma gdzie przejść, bo wycieczki blokują przejścia. 


Wiele informacji praktycznych znajdziecie na stronie zamku. Przed rozpoczęciem zwiedzania warto się z nią zapoznać. Możecie też z niej dowiedzieć się więcej o wystawach na zamku i wydarzeniach, które się tam odbywają. Ceny biletów różnią się w zależności od sezonu, w poniedziałek zamek nieczynny.


Byliście kiedyś w Malborku? Jak wrażenia? Piszcie w komentarzach :)


Miłego dnia, Ola

poniedziałek, 15 października 2018

Z wizytą w Ciechocinku

Ciechocinek to niewielkie miasteczko uzdrowiskowe, położone w województwie kujawsko-pomorskim, położone ok. 25km na południowy wschód od Torunia.

Po kilku dniach zwiedzania, zmęczenie daje o sobie znać. Aby nie marnować czasu na siedzenie bez celu w mieszkaniu lub w jakiejś knajpie, postanawiamy pojechać do Ciechocinka. Jedziemy tam autobusem z Torunia około pół godziny. Wysiadamy na "dworcu autobusowym", który w rzeczywistości jest tylko małym przystankiem. Ciechocinek słynie ze znajdujących się w nim Tężni Solankowych, do których przyjeżdżają kuracjusze. 

Pierwsze miejsce, do którego idziemy to Teatr Letni. Obok budynku znajduje się rzeźba Jerzego Waldorffa z jamnikiem. Robimy zdjęcia i kierujemy się w stronę Parku Zdrojowego.

Teatr Letni w Ciechocinku i rzeźba J.Waldorffa


Docieramy do Parku Zdrojowego. W lecie park wygląda pięknie. Różnobarwny dywan kwiatowy przed Pijalnią Wód Mineralnych, spacerujące nad stawem kaczki, pływające białe łabędzie, względnie słoneczna pogoda, a także mostek z przypiętymi kłódkami zakochanych. Idealny dzień na spacer po Parku Zdrojowym :)

Kwiatowy dywan przed Pijalnią Wód Mineralnych w Ciechocinku

W pijalni można kupić wodę "Krystynkę", która jest produkowana w Uzdrowisku Ciechocinek

Park Zdrojowy

Kłódki zakochanych




Za pijalnią znajduje się Muszla Koncertowa, w której odbywają się koncerty i wydarzenia kulturalne, a także fontanna "Jaś i Małgosia". Figurka umieszczona w fontannie została stworzona na podobieństwo postaci bardzo dobrze znanej bajki. Nie sposób przejść obok niej obojętnie :)

Muszla Koncertowa w Parku Zdrojowym

Fontanna "Jaś i Małgosia"


Zanim pójdziemy do Tężni Solankowych, zatrzymujemy się w przydrożnej budce na przekąskę. W Ciechocinku na każdym kroku znajdują się stoiska z pamiątkami (niczym z odpustu) i stoiska z lodami, goframi i innymi smakołykami. Na pewno głodni stamtąd nie wrócicie :)



Jesteśmy na obszarze Tężni Solankowych. Kupujemy bilety wstępu na teren Tężni i spacerujemy. Nie trudno było się domyślić, że na każdym kroku, gdziekolwiek nie pójdziemy, będziemy mijać staruszków i kuracjuszy, którzy przybyli tu w celach leczniczych. Siadamy na jednej z ławek znajdujących się przy ścieżce obok Tężni i wdychamy jod. Następnie leniwie spacerujemy wokół Tężni i cieszymy się wizytą w tym miejscu.

Tężnie Solankowe






Wracamy tą samą drogą. Po drodze przechodzimy obok zegara kwiatowego, robimy zdjęcia i idziemy na przystanek autobusowy. Stamtąd jedziemy do Torunia i tym samym kończymy zwiedzanie.

Zegar kwiatowy w Ciechocinku

Podsumowując, jeżeli szukacie jakiegoś fajnego miejsca na całodzienny wypoczynek i przy okazji chcecie zobaczyć coś ciekawego to przyjedźcie do Ciechocinka, szczególnie wiosną lub latem :)

Na koniec wpisu kilka informacji praktycznych.


INFORMACJE PRAKTYCZNE:

1) DOJAZD

Do Ciechocinka dojechać można z dworca autobusowego w Toruniu. Cena biletu to około 8zł/os.

2) BILETY WSTĘPU

Bilet normalny na teren Tężni kosztuje 3,5zł , bilet ulgowy 1,5zł.
Dla chętnych wejście na taras widokowy oraz do groty solankowej (dodatkowa opłata)




Do zobaczenia w kolejnym wpisie, Ola

środa, 10 października 2018

Zamek w Kwidzynie- czy warto go odwiedzić?

Cześć. W dzisiejszym wpisie opowiem trochę o naszej wycieczce do Kwidzyna podczas tegorocznych wakacji. Dlaczego taki kierunek? Odpowiedź jest prosta: zamek :)

Z Torunia wcześnie rano wyruszamy pociągiem do Grudziądza, skąd przesiadamy się w kierunku Kwidzyna. Kiedy jesteśmy już na miejscu, idziemy spacerem uliczkami miasta mijając kilka uroczych budynków, obiektów, m.in. kwidzyński "Spichlerz", który jest obiektem noclegowym oraz gastronomicznym.

"Spichlerz"


Kilka ulic dalej znajduje się Katedra Pw. św. Jana Ewangelisty oraz zamek w Kwidzynie, czyli powód naszej wizyty w tym miasteczku. Katedry nie odwiedziłyśmy, ponieważ wejście do środka było dodatkowo płatne i odbywało się z przerwami czasowymi. Robienie biznesu na obiektach sakralnych w Polsce coraz bardziej mnie denerwuje, dlatego odpuszczam zwiedzanie tego miejsca.

Katedra w Kwidzynie


Zamek w Kwidzynie został ukończony w XIVw. Był wzorowany na zamkach krzyżackich. Obecnie znajduje się w nim Muzeum Zamkowe, które z samym zamkiem nie ma wiele wspólnego. Z zewnątrz zamek faktycznie wygląda imponująco. Gotycki dziedziniec, na którym znajdują się repliki armat faktycznie pozwala przenieść się do czasów średniowiecza. Na dziedzińcu spędzamy dłuższy czas, robimy pamiątkowe zdjęcia i podziwiamy widoki na okolice Kwidzyna. 

Zamek w Kwidzynie








Jeżeli chodzi o wnętrze zamku to miłośnicy średniowiecznych eksponatów czy zbroi rycerskich mogą być nieco rozczarowani. W środku znajduje się mnóstwo wystaw, ale nie ma takich ściśle związanych z czasami krzyżackimi. Można tam podziwiać wystawę przyrodniczą, wystawę szkła artystycznego, ekspozycję sztuki i rzemiosła, a nawet wystawę o nożach i scyzorykach. 

Ogromnie byłyśmy rozczarowane tym, co znajduje się wewnątrz zamku. Przypomina on typowe muzeum, w którym znajdują się gabloty z eksponatami, obrazy na ścianach, nie związane z zamkiem. Widać tu na ilość, a nie na jakość. Kolejnym minusem jest to, że pomimo indywidualnego zwiedzania musimy chodzić dokładnie według strzałek, bo inaczej obsługa zwraca uwagę. Szczególnie nie polecam wystawy przyrodniczej, na którą składają się głównie wypchane zwierzęta. Swoją drogą nie wiem dlaczego w ogóle znajduje się tam taka wystawa.

Poniżej kilka zdjęć z wnętrz muzeum zamkowego:

Wystawa szkła artystycznego



Wystawa przyrodnicza


Po zwiedzaniu zamku idziemy w kierunku przystanku autobusowego, skąd odjeżdża komunikacja zastępcza kolejowa. Jedziemy do Grudziądza skąd pociągiem wracamy do Torunia. Z Torunia do Kwidzyna nie ma bezpośrednich połączeń kolejowych. Jeżeli planujecie jazdę z przesiadkami to sprawdzajcie wcześniej godziny odjazdów. Nam taka wycieczka zajęła cały dzień i wróciłyśmy wykończone. 

Czy warto odwiedzić zamek w Kwidzynie? I tak i nie. To zależy od Waszych oczekiwań. Jeżeli lubicie typowe muzea i różne tematyczne wystawy to tak, zwłaszcza że bilet wstępu nie jest drogi. Jeśli jednak spodziewacie się czegoś na podobieństwo zamku w Malborku to się bardzo rozczarujecie. 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

1) ZWIEDZANIE
Jest możliwość zwiedzania indywidualnego. Bilet normalny 10zł, ulgowy 5zł. Obejmuje zwiedzanie zamku i wejście na dziedziniec. 
Można też skorzystać z audioprzewodnika (dodatkowo płatna opcja)
Więcej o biletach i wystawach na stronie zamku.

2) PAMIĄTKI
Możecie je kupić w kasie zamkowej lub w sklepiku znajdującym się za katedrą.

3) DOJAZD
Jeżeli preferujecie dojazd do Kwidzyna pociągiem to najlepiej przesiąść się w Grudziądzu. Kiedy my byłyśmy na wakacjach, przez trwające remonty, musiałyśmy skorzystać z komunikacji zastępczej na odcinku Grudziądz-Kwidzyn. Przed wyjazdem najlepiej sprawdzić wszelkie możliwe połączenia i utrudnienia.


To wszystko w dzisiejszym wpisie. W najbliższym czasie postaram się opisać jeszcze dwie wakacyjne wycieczki z Torunia oraz dwie jednodniowe wycieczki z Krakowa. Możecie się domyślić jakie, zaglądając na mój instagram.



Pozdrawiam, Ola