Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie wakacji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie wakacji. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 kwietnia 2018

Podsumowanie wakacji 2017- co kupiłam w Czechach i na Dolnym Śląsku?

2017

Wreszcie przyszedł czas na podsumowanie moich wakacji 2017. Cieszę się, że to już ostatni wpis z 2017, bo mam jeszcze wiele zdjęć do dodania na bloga, którymi chciałabym się z Wami podzielić.

W dzisiejszym wpisie chciałabym pokazać co kupiłam podczas moich wakacji w Czechach i na Dolnym Śląsku. Oczywiście to co widnieje na zdjęciach nie należy tylko do mnie. Pod koniec wpisu pojawi się też krótkie podsumowanie i kilka moich przemyśleń co do tych wakacji. Zapraszam do czytania.


1. Pocztówki- nieodłączny element każdej mojej wycieczki. Z roku na rok kupuję ich coraz więcej. Czasami wydaje mi się, że stało się to moim uzależnieniem :). Oczywiście na większości z pocztówek są stempelki z odwiedzonych miejsc.



sobota, 17 grudnia 2016

Podsumowanie wakacji: wizyta w górach i na Słowacji

Już czas na podsumowanie wrześniowej przygody. Rozpocznę od tego co kupiłam w Polsce i na Słowacji, a później napiszę krótko o kosztach wyjazdu.
A więc zaczynajmy!

1) Pocztówki, które kupuję zawsze, nigdy nie wracam z podróży bez nich. W tym roku kupiłam ich całe mnóstwo. Nie wszystkie są dla mnie :)



poniedziałek, 3 października 2016

Podsumowanie wakacji: co kupiłam na Suwalszczyźnie, Podlasiu i Litwie?

Dzisiaj zapraszam was na małe podsumowanie moich dwutygodniowych wakacji.
Zacznę może od środków transportu. Dłuższe trasy jeździłyśmy pociągiem, krótsze albo autobusami albo na piechotę. Środki transportu zdecydowanie kosztowały nas najwięcej. Nie chciałyśmy zwiedzać tylko jednego miasta, ale pojechać gdzieś dalej i w okolice, żeby zobaczyć jak najwięcej. Jednak to były dobrze zainwestowane pieniądze. :) W ciągu tych dwóch tygodni zwiedziłyśmy naprawdę dużo, każdy dzień był intensywny w zwiedzaniu, może poza dwoma ostatnimi , gdzie już miałyśmy dość. Województwo Podlaskie ma dużo do zaoferowania, może nie tyle co Mazury, ale warto poznawać też mniej znane regiony. Nie zdążyłyśmy zwiedzić wszystkiego, bo jest to niemożliwe w takim czasie, ale jeszcze na pewno tam wrócimy i na pewno wrócimy do Wilna. Szkoda, że tak mało czasu tam byłyśmy i słabo zorganizowany czas na zwiedzanie uniemożliwił nam odwiedzenie miejsc, na których nam zależało. Więcej o tym napiszę w osobnym poście, opiszę biura podróży, z których korzystałam. Ogólnie jestem zadowolona z tych wakacji, chociaż wciąż czuję niedosyt.